Klucz do Ułana

Był sobie ułan. Dobrze wysoki.
Chodził paradnie. Raz zmylił kroki.
I wtedy spojrzał, na SWĄ Reginę,
Szybko oznajmił. – Z TOBĄ nie zginę!
Ułan jak każdy facet przystojnie,
Kobiece wdzięki ujarzmiał hojnie.
Potem po swoich trudach i bojach,
Osiadł na rancho. – Po pruskich znojach.
Siał oraz sadził ludziom poplony,
Ciągle przytulał się do swojej żony.
Z tego cudnego tu przytulania,
Miał cztery córki do wychowania.
Ta najładniejsza – pierwsza Sabina,
Druga też ładna – lecz jej Irina.
Trzecia wyrosła w dużą Grażynę,
Czwartą najmniejszą, miał za Krystynę.
Wszystkie wyrosły na dobre Panny,
Bo ułan z mamą – gonił do wanny.
Nabrały dziołchy na wsi urody,
Za mąż uciekły. – Nie były „kłody”.
Ułan już zeszedł z naszego świata,
Matka została i sama splata.
Splata i łączy wspaniałe nici,
Wnuczki, prawnuczki, to są JEJ wici.
Wszystkie te siostry się uchowały,
Życie swe w miastach ulokowały.
Każda ma swoją rodzinną grupę,
Pracując, sprząta – gotuje zupę.
Same już siostry mają i wnuczki,
Duże i średnie – oraz też żuczki.
Wizję też mają Dziadka Ułana,
Oraz Prababkę – pracy tyrana.
Najmłodsze zatem to pokolenie,
Czy będzie miało inne myślenie.
Czy młodych pamięć, nie pójdzie w zmyłkę,
Wspomną ułańską pradziadka zsyłkę.

Powielanie, etc. bez zgody jest naruszeniem praw autora.
Autor; GazetaBezprawna

Browse

Kalendarz

Maj 2020
P W Ś C P S N
« Mar    
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

Kategorie

Linki