Klucz do Podrywu

Jest w Naszym ciele – takie zjawisko.
Daje Nam radość. – Ono jest blisko.
Daje Nam różne, TE przyjemności.
Kiedy sprzyjają – okoliczności.

Weźmy na przykład – ciemne pokoje,

W nich szatan męski tworzy nastroje.
Kobiety zatem wolą w jasności.
Ponieważ widzą lepiej w ciemności.

Chcą widzieć Ciebie – męski buraku.

Jak Twoja skóra pachnie we fraku.
Gdy pomarszczona skóra na twarzy,
Przypomni Jej kogoś. – O kim zamarzy.

W tej to jasności – bierz się za ciało.

Mimo niechęci dotykaj śmiało.
Nie zapominaj – w tej przyjemności.
Wyznaj Jej szczerze – o Swej Miłości.

Gdy jesteś młody. – Nawet dojrzały.

Miłość jest świetna. Też dla zabawy.
Gamoniu męski – Nie zapominaj!
Stoi przed Tobą. – Ludzka Dziewczyna.

Jest tak złożona – wciąż niesłychanie.
Ma burzę w mózgu – zanim Ci stanie.
Sama też lubi – dosięgać celu.
Uśnie bez Ciebie – nie mając żelu.

Żeby dosięgnąć Jej wyobraźni.
Słuchaj starszego! – I się nie zbłaźnij!
Jesteś gamoniem – to Ci podpowiem.
Bliskość z Kobitką – toć  samo zdrowie.

Co One lubią – tego nie powiem.
Powtórzę jeszcze – przyjemne zdrowie.
Lecz nie tak szybko. – Nie na agawie.
Również i w szkole. – Nie na zabawie.

One te gierki Nam umilają.
Stroją się chętnie – lub rozbierają.
Popatrz na plaży jak męskie oko,
Łupi TO ciało. Jedź do Maroko.

Na sam widoczek – grzesznych tam wielu.
Dużo jest chętnych – „do tego celu”.
I tak więc One – to co skrywają,
Nic nie kodują – że podrywają.

Gdy Facet taki – jest napalony.
Sprawdzą w chałupie – krzykliwe żony.
Zakończył pisarz dalszą podnietę.
Dzwonić do Obcej! – Pójdę na fetę.

Piknik był długi. I z wyczerpania,
Podeszła bliżej – Moc kształtna „łania”.
Wstałem, podszedłem. Teraz Mój krok.
W napięciu czekał jej śliczny wzrok.

Też naprężyłem – urok swój męski.
By nie zaliczyć poważnej klęski.
Na pierwszy temat, jak wbiła wzrok,
Uciekł czasomierz. Zapadł już zmrok.

Gawędy nigdy nie było końca.
Tydzień i tydzień, szkoda miesiąca.
Łania mi dała dużo słodyczy,
Dziś jestem Facet! – Co się nie byczy.

Łania więc była słodka jak kwiat,
Ciut pogrubiała – tworząc ten świat.
Dalej w podrywach robię co muszę,
Masuję ciało, Wkręcam się w duszę.

Usta całuję, uszka i szyję.
Dlatego nigdy już nie przytyję.
Jej ciało pięknie się też uwija .
A nawet kibić – ciągle rozwija.

Całuję piersi i trochę niżej,
Na dole również. Tam jest ciut bliżej.
Po tych miesiącach – tu uwielbienia.
Czy magnes działa? – Od urodzenia.

Tak. To jest magnes tejże podniety.
Kołacze serce – w trakcie „tej” diety.
Kasa podnieca moją laseczkę.
Dając mi w zamian pełną miseczkę.

Więc „Kotkiem” tutaj już nie zostanę.
Nie będę księciem – jak i też Panem.
Na wieki wieków – i przyszłej chluby.
Kocham ja słabość do „Mojej Luby”.

O Rety! Rety! To wiersz z podniety?
Zawiera sexu – mało niestety.
Czy jesteś młody?  Czy może dziadek!
Milutki dla Nas – jest „Babski” …./ przypadek.

Powielanie, etc. bez zgody nie jest naruszeniem praw autora.

Autor; GazetaBezprawna

Browse

Kalendarz

Grudzień 2019
P W Ś C P S N
« Cze    
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031  

Kategorie

Linki