Klucz do Agenta

Jak ma myśleć o liryce?

Gdy ma wujka w polityce.

Jak podskoczy mu tu który

Wykorzysta prawne „dziury”.

Dziury w prawie i układach,

Nikt tej sprawy nie poskłada.

W tej karierze nie jest źle,

Bo korzysta się z SB.

Ciągle starej – w Nowej Roli

Jemu dobrze – bo go szkoli.

Jak „rozmawiać” lub „nagrywać”.

Czy „podpłacać”? Czy „ogrywać”?

Jest to przecież Agent Tomek.

Tą metodą chce mieć domek.

Szczęścia w domu nie zaliczył

Bo kasiorę Werce liczył.

Jest to Agent – mało młody

Lubi pracę – bo ma chody.

Dają mu też kasę czasem,

By garnitur pachniał lasem.

Pracą żadną się nie brzydzi.

Tylko zmusza się – gdy szydzi.

Zrywał laski no i wreszcie,

Coś z metody się rozpierzchnie?

Jego misja niegodziwa.

Szef mu mówi, że prawdziwa.

Musi rwać kobiety z klasą.

Kombinując Naszą Kasą”.

Z Polityką się powiązał,

Układ z gruntem też zawiązał.

Każą grać mu dziwną rolę,

Czy ma dosyć! Ja chromolę.

Dał mu rozkaz Ten lub Który,

Zdemaskować miał Pazury.

Łamiąc serce Weroniki,

Słabe z gruntu miał wyniki.

Ta historia przypomina

Matę Hari spod Berlina.

Tylko role inne dwie,

Szpiega nie ma w pustym dnie.

Się ostały – knucia, bury.

Autorytet zaś Pazury.

Potargany został szczerze.

Tomek gruntu nie odbierze.

Powielanie, etc. bez zgody jest naruszeniem praw autora.

Autor; GazetaBezprawna

Browse

Kalendarz

Grudzień 2019
P W Ś C P S N
« Cze    
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031  

Kategorie

Linki