Klucz do Pałacu

Potęga Klucza Pałacowego
Ucz się moje dziecko – ucz
Nauką jest ciemiężny klucz.
Jak nazbierasz wiele kluczy
to Ten Naród cię pouczy.
Pierwszy klucz dostaniesz w bólach
Z Ojca z Matki – bo przytulał.
Służba zdrowia da zastrzyka
Będziesz zdrów jak z podręcznika.
Będziesz robił rzeczy różne
Brudny będziesz i krzykliwy.
Lecz gdy to pokonasz zdrowo
Będziesz fajnym wyjątkowo.
Drugim kluczem jest siedzenie
W szkolnej ławie lub na scenie.
Jeśli nie masz cierpliwości
to wystarczy skok z radości.
Mama z Tatą w tym pomoże
Ten dzieciaczek – toć nie talent.
Mają przecież znajomości
Więc pomogą zdobyć „wiarę”.
Wiarę zdobyć – to nie problem
Układ został po systemie.
Młodzian rosły i kumaty
Rzucił się w klan – mamy, taty.
Mama dzisiaj jest prawnikiem
Tata niezły był radykał.
Młody biegnąc coś tam wciskał
Lecz niewiele na tym zyskał.
Trzecim kluczem jest interes
Dziad i Baba go spłodzili.
Sól i Dar Noś Ci – wydarli
Abyś System miał szczęśliwy.
Lecz co z tego – jak Nas Wszystkich
Wyrzucono na bruk z pracy.
Dom sprzedano i fabryki
Bo klucz – nie był z Naszej paki.
Całkiem zdrowy, wyrośnięty
Nasz magister – co miał szczęście.
Czwarty klucz zdobył zawzięcie
Gdy złotówka spadła wszędzie.
Sfrustrowany i rozbity
Czasem nawet nie dojadał.
Romantycznie postępował
No i mocno zachorował.
Wrócił zatem z pierwszym kluczem
Do tej służby z podręcznika.
Co to leczyć go powinna
Lecz magister – coś nie dycha.
Kumpel student – był nygusem
Prac i robót się nie imał.
Politykom się zajmował
Co go dobrze teraz trzyma.
Zgubił klucze syn z rodziców
Co to wypruwali żyły.
Poszedł był nam do Senatu
By być mądrym – ale byłym.
Rosnąc – nie myśl, że Tych siła
Starym kluczem i w osnowiu.
Zmieni coś tam w polityce
W Twej przyszłości – no i zdrowiu.
Bo polityk za Nas myśli
Jak ma „rządzić” Państwem Takim.
Trzyma klucze , zaś znaczenie
Na poziomie byle jakim.
Nie rozumie czym się różni –
zarządzanie od rządzenia.
Zrzędzi, gada, nieźle psiucze
Bo pogubił wszystkie klucze.
Choć komuna już upadła
On dziś wspiera przepis stary.
Bo przywilej władzy świetny
Gdy są świetne – mary-czary.
Stary jestem – w krzyżu łupie
Renty nie mam i pieniędzy.
Wszystkich za to mam gdzieś w d….
Klucze szybko ku tej nędzy.
Mam aż trzy dyplomy wyższe
Układ sam zbuduję z wdziękiem.
Potrzebuję dziś Komitet,
Czy zostanę Prezydentem?
Powielanie, etc. bez zgody jest naruszeniem praw autora.
Autor; GazetaBezprawna

Browse

Kalendarz

Listopad 2019
P W Ś C P S N
« Cze    
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930  

Kategorie

Linki